Wizyta w polsce

Wizyta w polsce

Dwa dni temu wróciłam do domu z wakacji w polsce. Jedną z rzeczy, którą musiałam zrobić, to sprzedać papużki z mojej hodowli. Prawdę mówiąc, było ciężko… Ponieważ moja hodowla była niewielka – stadko powiększało się powoli, zostawiałam sobie z lęgów tylko pojedyncze, najładniejsze i najfajniejsze ptaszyska. Przy każdej łapanej papużce stwierdzałam, że to właśnie jest ta moja ulubiona… Papużki trafiły na szczęście do świetnych hodowców i jestem przekonana, że będzie im dobrze – ta myśl ułatawiała mi rozstanie.

Jednak ja poniosłam “porażkę” – pozbycie się całego stada to było dla mnie za dużo. Skończyło się tym, że część papużek musi zmienić obywatelstwo na angielskie ;) Już uczą się języka i przystosowują do nowego domu. Na razie mieszkają z nami, ale jesteśmy w trakcie budowy woliery zewnętrznej!

cztery

To tylko 2 pary a do lęgów na razie mi się nie spieszy. Jednak miło jest widzieć papużki już w cztero-dziobowym stadku :) Wśród nich jest jedna z wyhodowanych przeze mnie tęczowych papużek. Czy to nie ironia, że kiedy mój hodowlany plan się spełnił i zaczęłam hodować tęczowe papużki – musiałam zrezygnować z hodowli? Trzeba przyznać, że los ma czarne poczucie humoru. Ale nie można się poddawać!