O mnie

Nazywam się Zuza. Od 1996 roku mam papużki faliste – w ilościach zmiennych. Jako dziecko posiadałam pojedyncze, oswojone  ptaki – w czasach kiedy internet był w powijakach nawet nie przyszło mi do głowy, że to może być coś złego. Oswojona papużka daje człowiekowi wiele radości i jeśli zawsze ktoś z domowników jest w obecny – myślę, że ona też jest szczęsliwa. Jednak człowiek nigdy nie zapewni papudze tego, co towarzysz tego samego gatunku i musimy o tym pamiętać…

Mniej-więcej od 2000 roku ilość moich falek zaczęła wzrastać, a z czasem wpadłam na pomysł założenia hodowli. Hodowli z prawdziwego zdarzenia, która mogłaby być przykładem dla tych, którym zależy na zdrowiu i radości pupili. Projekt ten powstał gdy uświadomiłam sobie jak niewielki wpływ na złe hodowle mamy poprzez działalność w internecie. Jaki jest sens krytykowania kogoś, kto nawet nie przeczyta tego wpisu? Osoby, potępiające kiepską hodowlę rozumiały siebie na wzajem, ale jak wpłynąć na kogoś, kto nie dba o swoich podopiecznych? On nie studiuje takich wątków – niestety. Poszłam więc w zupełnie innym kierunku i założyłam hodowlę, w której starałam się spełnić wszystkie potrzeby papużek o jakich tylko mogłam pomyśleć. I udało się – hodowla działała świetnie, założyłam stronę, gdzie dokładnie opisałam warunki jakie zapewniam ptakom. Był to świetny pomysł – dużo ludzi po odwiedzeniu strony zmieniło warunki dla swoich zwierzaków na dużo lepsze, a moje pisklęta trafiały do tak wspaniałych ludzi, że każdy mail od nowych właścicieli czytałam ze łzami w oczach. Wydaje mi się, że moje działania dużo więcej zmieniły u polskich papużek, niż krytyka złych hodowli pojawiająca się w internecie.

Życie jednak pisze swoje scenariusze i musiałam zrezygnować z prowadzenia hodowli. Jednak wiedza zdobyta przez te lata jest naprawdę duża, a jeśli dodamy do tego doświadczenie z 20 lat posiadania falek, to grzech byłoby się tą wiedzą nie podzielić. Chciałabym, żeby ten blog był kolejnym stopniem w tworzeniu lepszego świata dla papużek falistych. Choć spora ich część gada całkiem nieźle – nie zawsze potrafią nam powiedzieć czego im brakuje. Może dzięki temu blogowi nasi pupile zamiast mówić “daj kiełki”, “mniszek”, “chcę marchewkę” będą musiały ćwiczyć zdania złożone, takie jak “drogi właścicielu, marzy mi się świeżo zerwany kłos prosa senegalskiego” – i to będzie dla nich lepszy świat :)

15 Responses

  1. adzia
    adzia / 1-10-2014 / ·

    mam pytanko może zrobiła byś coś w stylu wasza galeria my byśmy ci zdjęcia naszych papużek przesyłali i było by też więcej zdjęć ?

  2. Wojtek :)
    Wojtek :) / 2-2-2014 / ·

    Mam pytanie mam zamiar rozpocząć “przygodę” z papużkami falistymi. Przeczytałem całego twojego bloga jednak nigdzie nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanko: Czy jeśli kupie samczyka i samice ale nie kupie im budki lęgowej to moge spodziewać się potomstwa?

  3. Szymon
    Szymon / 3-3-2014 / ·

    Hejo :P

    Chciałbym się poradzić, bo mam zamiar kupić sobie papugi faliste. I czy lepiej jest kupić klatkę czy wolierę? Czy w klatce będą się rozmnażać? Co lepsze? ;)

  4. Natalia
    Natalia / 11-18-2014 / ·

    Swietny blog, świetne porady. Nikt mi tak nie poradził jak Ty dziękuje Ci bardzo serdecznie. Dzięki Twojej pomocy Lolo i jego nowy kolega bądź koleżanka na pewno będą szczęśliwi;) Pozdrawiam. Natalka

  5. VR
    VR / 1-21-2015 / ·

    Witam,

    Na początek gratulacje – świetna filozofia prowadzenia serwisu. Brak złośliwych uwag dotyczących błędów, życzliwa pomoc. Mam takie samo zdanie jak Ty – jeśli kogoś atakujesz za to co robi nie wróci na Twoją stronę i żaden z tego pożytek (szczególnie dla papug :)

    Bardzo dobrą zasadą jest również umieszczanie konkretnych nazw polecanych i wypróbowanych w praktyce produktów. Cenne było by również odradzanie szkodliwych, bezwartościowych, ale bardzo możliwe, że mogło by to być źródłem problemów prawnych…

    Osobiście chciałbym zobaczyć na stronie zdjęcia papug w dużych rozdzielczościach. Ale faktycznie dużych, tak, żeby można było mieć ogólny pogląd na temat zdrowia swoich pociech. Wiem, że jest mnóstwo takich obrazów w sieci, jednak do niewielu mam zaufanie i wtedy pomoc w ocenie czy np. nasz ptak ma prawidłową strukturę dzioba, pazurków, czy skóry może być nieoceniona.

    I konkretna prośba o radę na koniec – moja papużka ze względów technicznych mieszkania nie ma żadnego dostępu do słońca przez większą część roku. Otrzymuje pokarm VL Prestige Premium, suszone zioła Vitakraft, w czasie pierzenia suplement Muta-Vit również firmy Versele-Laga. Prawie codziennie dostaje jakieś owoce/warzywa – głównie zajada cytrusy, jabłka. Czasem siekane jajko (białko i żółtko). W klatce stale dostępna jest sepia, chociaż nie wiem czy ją zjada, natomiast potrafi w ciągu kilku dni zniszczyć ja na wióry w całości. Ptaszysko prawie cały dzień jest wypuszczone z klatki.
    W końcu pytanie – czy ze względu na brak dostępu do słońca papużka powinna dostawać jeszcze jakieś suplementy, pokarm? Wydaje mi się, że jej woskówka i dziób nie są w idealnym stanie.

    I już faktycznie na koniec :) Widzę, że masz banner sklepu Zooplus na stronie – często kupuję u nich sprzęt, pokarm itp. Daj znać, jeśli kupowanie przez kliknięcie linku na Twojej stronie jakoś pomoże.

    Dzięki za fajną stronę, trzymaj się ciepło – peace and love :)

  6. VR
    VR / 1-24-2015 / ·

    Wielkie dzięki za odpowiedź i miłe słowa :)

    Napiszę trochę więcej na temat problemów z dziobem, bo może coś mi zasugerujesz. Próbowałem (nie pierwszy raz) zrobić wyraźne zdjęcie okolic woskówki, ale na razie nic z tego nie wyszło – ptasior za bardzo szaleje kiedy widzi telefon albo aparat – zdaje się, że myśli, iż to specjalnie dla niego przyniesiona zabawka i albo od razu wlatuje na obiektyw, albo jeśli jest zamknięta w klatce głośno krzyczy i szaleje po klatce, żeby ją wypuścić. Nie chcę jej stresować łapaniem, przynajmniej na razie, ponieważ dość intensywnie się pierzy.

    Papużka ma w tej chwili dwa lata. Najpierw miała woskówkę w takim kolorze, że hodowca (z dużym doświadczeniem) sprzedał nam ją jako samca. Później woskówka zmieniła kolor na ciemnobrązowy. Wiem, że u samic to normalne, więc się nie niepokoiłem.
    Niestety po paru miesiącach woskówka zrobiła się nierównomierna, chociaż też nie wyglądało to na nic groźnego. Dopiero jakieś pół roku temu jedna część woskówki zrobiła się wyraźnie większa, dodatkowo zaczęły się z dziać jakieś dziwne rzeczy z dziobem – wierzch pękał kilka milimetrów od końca. Po jakimś czasie to się złuszczało i dziób znów wyglądał w miarę normalnie. Ogólnie jest gładki, błyszczący, ale co jakiś czas znowu warstwa wierzchnia czasem nawet w około 1/3 od końca (dolnego) i się złuszcza/ściera… Byłem z tym u weterynarza – niestety jedyny spec od ptaków jest około 40 kilometrów od mojego miasta, więc na częste wizyty nie ma szans. Prawie jej nie oglądał, zapytał tylko w jakim jest wieku i stwierdził, że to na pewno świerzb. Na ciemnobrązowy (stale) kolor woskówki też stwierdził, że przyczyną jest świerzb. Dał lekarstwo do stosowania na skórę (łącznie 3x co tydzień).
    Faktem jest, że woskówka odzyskała pierwotny rozmiar – obie części są identycznej wielkości, jednak dalej jest stale ciemnobrązowa i dość pomarszczona. Czy coś to dało na dziób? Raczej nie – wczoraj znowu pękła poprzecznie wierzchnia warstewka. Ogólnie wydaje mi się (porównując do zdjęć na Twoim blogu na przykład), że dziób ma trochę za krótki, ale może to być spowodowane tym, że jak pisałem wcześniej paput potrafi po podaniu sepii rozkawałkować ją zupełnie w parę dni. Dziwne jest też, że nie drapie się, nie ociera dzioba i woskówki – ogólnie nie widzę żadnych objawów swędzenia, zaniepokojenia, co chyba powinno być charakterystyczne dla świerzbu.
    Myślisz (proszę też o wypowiedź innych specjalistów, jeśli mają ochotę pomóc), że diagnoza była błędna. Czy jest się czym niepokoić? Ptak ogólnie wygląda na zdrowego – ładne, pełne upierzenie, żwawy (czasem aż za bardzo :), oswojony. Śpi kiedy trzeba, zajada chętnie, jest silna. Skórę na łapkach też ma równą, ładnie ubarwioną i jednolitą.

    Z góry dzięki za pomoc i przepraszam za taką ścianę tekstu, ale chciałem dokładnie opisać objawy.

    Pozdrawiam i tak trzymać ;)

  7. Daria
    Daria / 2-7-2015 / ·

    Witam,
    chociaż szykujemy się na przybycie papużek wróbliczek z Twojego bloga udało się nam dowiedzieć najwięcej o papugach ;-) Cenne rady, fajne teksty. Głos w konkursie oddany. Będziemy wracać ! Pozdrawiamy Daria i Iga

Leave a Reply